Gothic

Kiedy parę lat temu na rynku pojawiła się pierwsza część Gothica, nikt nie spodziewał się, że właśnie ma do czynienia z jedną z gier stanowiących element najwspanialszej sagi RPG wszechczasów. Dziś pozycji Gothica nie ośmielą się kwestionować nawet jego konkurenci.

Gothic I zaskarbił sobie serca graczy przede wszystkim wyjątkową fabułą, bo - nie oszukujmy się - grafika i sterowanie pozostawiały nieco do życzenia. Twórcy gry potrafili jednak stworzyć specyficzną atmosferę swojego dzieła. Bezimienny bohater od samego początku był kreowany na niezwykle bystrego, racjonalnego oraz zaradnego. Posiadał osobowość, w którą chętnie można było się wcielić. W tym aspekcie nic zresztą - na szczęście - nie zmieniło się do dziś: po wydaniu trzeciej części Gothica, u progu wydania części czwartej. Druga część pozytywnie zaskoczyła, lecz nie stanowiła jeszcze gry kompletnej. Gothic III, jak zgodnie twierdzą nie tylko maniacy, przeszedł samego siebie - Piranha Bytes dostarczyła graczom iście błogich chwil: potężny świat, złożony z pustyni, lasów oraz zimnych krain ukazuje ogrom możliwości nowoczesnej grafiki, a wymagające wysiłku intelektualnego zadania stanowią o rozbudowanej, fenomenalnie przemyślanej fabule. Dużym atutem gry są punkty doświadczenia, jakie Bezimienny otrzymuje w miarę postępu w rozwiązywaniu questów. Zdumiewa ponadto asortyment bohatera (zbroje, bronie) oraz różnorodność stworzonego świata (klany, rośliny, zwierzęta, miejsca). Istotny jest wątek złodziejski: otwieranie kufrów wytrychami, okradanie, grabienie odbitych miast i każdego pokonanego przeciwnika. Ścieżka dźwiękowa co najmniej zadowala. Na myśl o Gothicu IV znawcy tematu zacierają ręce. Ponoć cieknie im nawet ślinka.

The views expressed on this blog are Dave’s personal opinion and do not necessarily reflect the views of anyone else or company.

Leave a Reply