Total Overdose
Przemożna większość miłośników strzelanek w pierwszej dziesiątce swoich ulubionych gier tego typu wymienia cztery części Hitmana oraz trzy części Maxa Payna. Najczęściej jednak zmienne pozostają nie trzy pozycje, lecz dwie. Rzesza fanów gier akcji nie zapomina o arcydziele duńskiego studia Deadline Games - Total Overdose.
Total Overdose to strzelanka o interesującej fabule, pięknej, kreowanej na wzór meksykańskich realiów grafice oraz - przede wszystkim - wspaniałej muzyce i doskonałym, innowacyjnym sterowaniu. W grze wcielamy się w postać byłego więźnia, Ramiro. Szczyptę emocji budzi już fakt, iż brat Ramiro to członek tajnych służb specjalnych rozpracowujących meksykańską mafię. To właśnie on wyciąga Ramiro z aresztu i zleca mu zadania, które sam miał wykonać. Grafikę gry skontrastowano ze specyfiką okoliczności, jakie jej nadano: jasne, żywe kolory zdają się graczowi mienić coraz bardziej z każdą kolejno rozłupaną czaszką bezwzględnego łotra. Styl, w jakim dokonujemy wyroku na bandytach, również zachęca do wartkiej akcji i jest bardzo satysfakcjonujący: zabójstwo jednym strzałem (headshot), z odbicia od ściany, za pomocą jednego z loco trików (np. strzelające gitary). Ważny element fenomenalnej grywalności Total Overdose stanowi ponadto zwolnienie tempa w momentach miotania pocisków. Muzyka Delinquent Habits, Control Machete oraz Molotova to w zasadzie klasyczne wykończenie gry idealnej. Total Overdose zabiera nas w inny świat - świat, którym żaden koneser strzelanek nie pogardzi.
The views expressed on this blog are Dave’s personal opinion and do not necessarily reflect the views of anyone else or company.